Newsletter
Subskrybuj:
Zobacz:
Zobacz:
Honorujemy karty:
Honorujemy karty:
Honorujemy bony:
Sodexo
Archiwa

Kuba „Garet” Kowalczyk

Kuba jest casinowym zapaleńcem i samoukiem. Zaczął tańczyć tuż po przyjeździe do Warszawy ponad dwa lata temu i okazało się, że ma do tego dryg. Po jakimś miesiącu podpatrywania tancerzy na Warszawskich parkietach pojechał na pierwszy kongres, do Wrocławia. Od samego początku był dość luźno związany z jedną z warszawskich sceną casino, potem postanowił szkolić się na własną rękę, poszukując własnego stylu. Po kilku miesiącach raczkowania zajął czwarte miejsce w salsowym konkursie typu „Jack and Jill” (pełna improwizacja, partnerzy losują partnerki przed konkursem) dla amatorów o nazwie „Salsa w Ciemno” w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, wygrywając też nagrodę publiczności i nagrodę dla najbardziej sexownej pary, nie wiedzieć czemu (prawdopodobnie dzięki partnerce ;] ). Po roku wygrał ten konkurs jako pierwszy tancerz tańczący tylko casino.

Od ponad roku prowadzi zajęcia indywidualne i lekcje casino w warszawskich klubach salsowych. Ma również na koncie pokaźną liczbę występów na różnego rodzaju imprezach. Balował też na kilku salsowych kongresach, ucząc się od tancerzy pokroju Yanka Revilla i Diany Rodriguez, ale twierdzi, że nic nie pamięta, bo za dobrze się bawił ;] Znajomi latynosi mówią, że „rusza się jakby nie urodził się w Polsce”. Od kilku miesięcy prowadzi razem z Oliwką grupy kursantów w Warsaw Salsa Club. Wykształcenie pedagogiczne zdobywał w  Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych na ulicy Gdańskiej ;] Pochodzi z Brzezin, uczył się w łódzkim liceum i tutaj studiował.

Jego styl jest jednym z najbardziej dynamicznych w Warszawie. Stara się wprowadzać jak najwięcej elementów czyniących jego taniec płynnym. Nie jest casinowym ortodoksem, stara się dodawać wszystkie elementy, które wpadną mu w oko, nie zatracając jednocześnie klimatu i podstaw casino. Dzięki temu cubana w jego wykonaniu trafia do większej ilości ludzi, ponieważ nie tylko wielbiciele tradycyjnych tańców karaibskich znajdą w niej coś dla siebie. Według Kuby, casino było i zawsze będzie stylem ulicznym, który ma ustalone przez kubańczyków podstawy, ale wykracza poza reguły narzucone przez prekursorów, a miarą udanego tańca, jest tylko i wyłącznie wyniesiona z niego radość!

Celem prowadzonych przez niego zajęć jest ukierunkowanie kursantów na zabawę i odnalezienie stylu, który im najbardziej odpowiada. Nie narzuca sztywnych zasad, kiedy nie potrzeba i nie produkuje „instruktorskich klonów”. Najważniejsze dla niego jest to, żeby każdy wniósł coś swojego do tańca. Jest tancerzem instynktownym i stara się przekazać innym w jaki sposób nie tylko słyszeć muzykę, ale czuć ją całym sobą, by każdy taniec kończył sie szerokim uśmiechem na twarzy partnera i partnerki.

Podziel się WarsawSalsaClub:

  • Blip
  • Twitter
  • Facebook
  • Grono
  • Wykop
  • Digg